poniedziałek, 5 stycznia 2015

O inspiracjach malarskich, część II bohater we własnym domu

Dwa miesiące mi to zajęło ale lampa wisi :)

Jak zwykle udało mi się parę rzeczy zepsuć (prawie), szczerze polecam przypomnienie sobie gdzie może biec kabel zasilający przed rozpoczęciem wiecenia. Ale lampa działa i niech tak zostanie.

Przy okazji poprawiłem mocowanie lampy w łazience i naprawiłem oprawkę nad umywalką (nie świeciła się odkąd mieszkamy w tym domu), czuję się jak bohater :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz