Prace wciąż posuwają się naprzód. Tym razem posiedziałem trochę nad ozdobnym elementem.
Udało się narysować całość,tylko kilkakrotnie się myląc i szlifując pilnikiem niepotrzebne linie. Teraz można przystąpić do następnego etapu prac czyli wypalania. W tym celu użyję tego oto narzędzia;
Do potencjalnych urazów można więc będzie dodać oparzenia :P. No to zaczynamy!
Kilka godzin i dwa poparzone palce później element ozdobny nr 1 wygląda następująco;
Kilka godzin i dwa poparzone palce później element ozdobny nr 1 wygląda następująco;
Połowa już za mną, muszę przyznać, że mam już serdecznie dość tej deski. Jeżeli jeszcze kiedyś będę robił coś w drewnie, to nazwę ten projekt "tysiąc małych niedoskonałości".


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz