środa, 21 maja 2014

Łóżko część I, Nietypowe rozwiązanie nr I

Prace idą naprzód, a na blogu jakoś nic się nie dzieje. W tym tygodniu przygotowaliśmy w końcu 8 palet, które posłużą nam do budowy łózka. Przed weekendem przywiozłem pierwsze cztery sztuki do mieszkania i stanąłem przed problemem. Otóż palety nie były od spodu szlifowane w celu zaoszczędzenia paru roboczogodzin. Gdy teraz takie palety położy się na podłodze, nieoszlifowana powierzchnia może pod wpływem niewielki ruchów rysować znajdujący się pod nią parkiet. Dzięki podjętemu wraz z Wredną Małpą wysiłkowi intelektualnemu, na ów problem mieliśmy gotowe rozwiązanie - podkładki filcowe.

Jednak by nie było za prosto, ceny podkładek samoprzylepnych były dość... zaporowe. I dlatego pod wpływem natchnienia udaliśmy się z WM do działu z wykładzinami, gdzie kupiliśmy pas najtańszej filcowej wykładziny o wymiarach 4x0,6 metra za łączną sumę ok 16 złotych. I to jest właśnie pierwsze z krótkiej serii nietypowych rozwiązań. 

Po przywiezieniu palet, przy pomocy noża segmentowego i zszywacza tapicerskiego, paski wykładziny zostały przyczepione do spodów palet.



Następnie palety zostały ułożone na podłodze i tymczasowe łóżko stanęło.

Śpimy na tym od paru nocy i zaczynam mieć lęk wysokości. Początkowo zamierzaliśmy wybudować łóżko właśnie o takim kształcie, jednak gdy WM stwierdziła, że chce ścianę za plecami, wymyśliliśmy coś innego. Lecz o tym napiszę w kolejnym odcinku.

Do przeczytania!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz