Na blogu cisza a tu prace wkraczają na ostatnią prostą. (wreszcie). Kolejną sprawą, za którą się zabrałem są ukryte półeczki w palecie nr 2 (tej nad moją głową). Cóż, tu również nie będzie rewelacji - przycięte kawałki panela wiszące na łącznikach meblowych. Jedynie najniższy poziom został przykręcony w całości do spodu palety - dla oszczędzenia pracy.
Tu z kolei widzimy docelowy wygląd węzgłowia łóżka. Foto powstało przy okazji testowania elektryki na 2 lampki i włącznik. Tu nie obyło się bez zgrzytu - po podłączeniu okazało się że ta nad Wredną małpą nie świeci. Na szczęście przyczynę znalazłem od razu - przy montażu panela rozpięła się kostka przy samej lampce
Teraz chciałbym pokazać nietypowe rozwiązanie nr III. Po zestawieniu palet okazało się że całkiem spory pęk kabli wystaje poza obręb desek. Chwila namysłu i Wredna Małpa poświęciła jedną z naszych gumek do włosów! Z dumą rzeknę - Naprawiłem to!
Następna notka będzie ostatnią w sezonie - pogoda raczej już nie pozwoli na wyszlifowanie ostatnich dwóch palet do łóżka.
W związku z tym chciałem podsumować koszty budowy łóżka i szafki nocnej.
Łóżko
13 Palet - 325 złotych
Lakier - 3 puszki po 30 złotych
Paczka paneli - ok 40 złotych
Lampki - 80 złotych
Włączniki - 50 zł
Pozostała elektryka - 150 zł (na oświetlenie poszło 21m przewodów!)
Łączniki meblowe - 15 złotych
Wykładzina - 20 złotych
Pozostałe pierdółki - ok 20-30 złotych
Papier ścierny - ok 30 złotych
Narzędzi kupionych przy okazji nie liczę.
Razem niecałe 800 zł. Sporo... nawet bardzo sporo. Ale cóż, marzenia nie mają ceny ;) Poza tym zakupy były rozłożone na kilka miesięcy więc tak nie bolały.
Teraz szafka nocna
3 palety - 75 złotych
Kółka - 80 zł
Lakier, panele podłogowe i papier wliczone w koszt łóżka
No, to już wygląda lepiej :D
No - nieco się rozpisałem. W niedzielę planuję zakończenie prac na ten sezon więc - do napisania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz