czwartek, 25 września 2014

Łóżko, część III

Ahoj wierni czytacze (wszyscy czterej :P)!

Nadeszła wiekopomna chwila, stolik nocny został ukończony, czas więc rozpocząć kolejny etap tworzenia mebli z palet do sypialni- obudowę łóżka.

Poza podstawą, na której leży materac, wraz z wredną małpą wymyśliliśmy sobie że na ścianach będą wisieć cztery palety. Umieścimy w nich kilka ukrytych półek oraz umieścimy na nich lampki z włącznikami.

Taaa, widzę jednak tyci tyci problem. Jedyne moje dotychczasowe doświadczenie z elektryką to wymiana żarówek, aż dosadnie zobrazuję to memem;

Ale słowo się rzekło, biorę się za elektrykę. Najpierw na stoliku nocnym (z powodu drobnych domalowań stojącym w salonie) gromadzę potrzebne artykuły;
 Czyli włączniki, kostki, złączki, wtyczka, przewód i cała reszta drobiazgów. Przy okazji chciałem pokazać wam mały życioułatwiacz (zwany lifahackiem). Czy denerwuje was gdy śrubki, które macie wkręcić rozsypują się we wszystkie strony, lub nawet wpadają pod meble? Prostym rozwiązaniem jest kosztujący kilkanaście groszy magnes neodymowy. Utrzyma on wszystkie metalowe kawałki w jednym miejscu i problem z głowy.

 Wracając do meritum, swego czasu zakupiłem 10 metrów przewodu  z myślą o łóżku. Pobieżna analiza wykazała jednak, że jest go zdecydowanie za mało. Dlatego pierwszym etapem było przycięcie tego co mam i oszacowanie ile jeszcze trzeba dokupić - wyszło że drugie tyle. Po kilkunastu minutach zabawy z nożem (tylko jedno niewielkie skaleczenie) leżało przede mną kilka kawałków, które zacząłem mozolnie skręcać, ściśle trzymając się znalezionego w necie schematu.

Na tym skończę dzisiejszą opowieść, dalsza część w niedzielę.

Do napisania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz