Mieć tyle materiałów i nic nie publikować, to tylko ja potrafię. Planowo na szafkę nocną miały być przeznaczone jeszcze ze trzy - cztery wpisy. Niestety, postęp prac i dość spory chaos w dokumentacji zdjęciowej sprawił że będzie jedna mniej. Przystępujemy do dzieła!
Jako że główny korpus szafki jest już gotowy możemy przystąpić do następnego detalu- mianowicie drzwiczek. Podstawą będzie listewka 2x2 cm kupiona za parę złotych w markecie budowlanym. Mocujemy do niej dwa zawiasy szafkowe kupione wieki temu w zupełnie innym celu.
Następnie do ramki przymocowałem dwa kawałki panela, i pomalowałem zewnętrzną część na czarno. Jako że Wrednej małpie od początku nie podobała się koncepcja czysto czarnych powierzchni wziąłem pędzel, farbkę ze starych zapasów i wyżyłem się artystycznie.
Te złote mazy są na wszystkich czarnych elementach, przypatrzcie się pierwszemu zdjęciu. Teraz pozostało tylko zamocować drzwiczki....
... a z Szafy Wszelkiego Dobrobytu wyciągnąć kółka i je również niezwłocznie zamontować.
I to by było tyle na dziś, następna notka będzie już o kompletnej szafce, tymczasem w warsztacie są już kolejne palety, o przeznaczeniu których napisze niebawem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz